

Przedswit - granatowe niebo Kiedy znalazłam się na zewnątrz było jeszcze ciemno. Prawdę mówiąc pojęcia nie mam, w jaki sposób udało mi się ubrać i zabrać najpotrzebniejsze rzeczy. Świeżo spadły śnieg i migające gdzieniegdzie latarnie robiły co było w ich mocy, aby pogrążony w śnie świat wydał mi się przytomny. Mam jeszcze pięć minut do autobusu. Jak co dzień pojadę do miejsca, gdzie najprzyjemniejszą rzeczą jaka może mnie spotkać jest uśmiech życPrzedswit - granatowe niebo
[link]
Previous PageNext Page